Czas na urlop
2015-08-03

Po czym poznać, że już na niego czas? Gdy nadchodzą ciepłe dni, każdy z nas marzy o tym, by wygrzewać się na ciepłej plaży w egzotycznym kraju, zamiast siedzieć za biurkiem, odbierać telefony i przekładać papiery. Każdy z nas jest zmęczony, ale jeśli to zmęczenie nie mija, powoduje zniżkę nastroju, złe samopoczucie i nie pamiętasz już kiedy tak się nie czułeś, wtedy sygnał jest jasny – jesteś przemęczony, a Twój organizm dopomina się odpoczynku i wolnego, Nic ci nie idzie, nie możesz zapamiętać najprostszych spraw, brak Ci kreatywnego myślenia, pomysłów i nie masz siły na codzienne obowiązki – to twój buntujący się organizm, domaga się w końcu odpoczynku. Podczas codziennego zabieganie odkładamy na później sprawy związane z naszym zdrowiem, właściwym odżywaniem, odpoczynkiem, wysypianiem się i dbaniem o kondycję. Wszystkie te aspekty w końcu zaczynają się na siebie nakładać, powodując, że nie masz siły działać i pracować. Ratujesz się więc napojami energetycznymi, kawą i innymi suplementami diety, zapominając, że na dłuższą metę i tak nic to nie da, a twoje samopoczucie pogorszy się jeszcze bardziej. Codzienna praca stresuje cię, nie potrafisz poradzić sobie ze stresem, przerasta cię prosta rozmowa telefoniczna czy rozmowa z klientem. To najprostsze sygnały, że już czas na odpoczynek. Jeżeli nie odpoczniesz i nie weźmiesz urlopu, problemy zaczną się nawarstwiać, pojawia się kłopoty ze snem, jedzeniem. Na dłuższą metę nie będziesz potrafić się wyluzować, odpocząć i zrelaksować. Wolny weekend to za mało, by powrócić do stanu równowagi i odzyskać siły.

Odpoczynek od ciężkiej pracy to najlepszy sposób, by nabrać sił, zregenerować się i wrócić do pracy pełnym energii do działania i nowych pomysłów. Jeżeli odczuwamy objawy opisane powyżej, to już najwyższy czas na wolne, inaczej będziemy pracować nieefektywnie, a poczucie zmęczenie i znudzenia będzie się stopniowo pogłębiało, mogąc nawet prowadzić do stanów depresyjnych i nerwicy.
Aneta Raksimowicz
powrót do listy