Jak sprawdzić czy kosmetyki rzeczywiście są eko?
2015-09-08

Kosmetyki ekologiczne to hit ostatnich lat na rynku urody. Są nie tylko przejawem świadomego dbania o siebie, ale również troski o środowisko naturalne. Niestety, wiele z nich ekologicznych jest tylko z nazwy, a w składzie, często napisanym nieznanym nam językiem, nie ma ani jednego składnika pochodzenia naturalnego. Jak sprawdzić czy kosmetyki są rzeczywiście eko?


 Zdrowa Ekologiczna Żywność Katowice


Przede wszystkim kosmetyki ekologiczne oznaczają, że powstały bez wspomagania środkami chemicznymi, w zgodzie ze środowiskiem naturalnym, a więc nietestowane na zwierzętach. Nie powinny również zawierać konserwantów i sztucznych barwników. Najprościej tłumacząc kosmetyki naturalne nie mają cudownego zapachu, ani zachwycającego koloru. Porównać je można do szarego mydła.


 


Rynek kosmetyków naturalnych w Stanach Zjednoczonych wart jest ok. 15 mln dolarów, w Europie jest to ok. 10 mln dolarów. Oznacza to, że wciąż plasują się daleko za kosmetykami, którym daleko do naturalności. Nie ma też co ukrywać, że sama reklama „produkt naturalny” nie świadczy o tym, że jest on ekologiczny. Paradoks polega na tym, że polskie prawo nie wymaga, by kosmetyk, który w nazwie ma ekologiczny lub naturalny, rzeczywiście taki był. Nie zakładajmy też, że znajdziemy w 100 % naturalny produkt, bo mało prawdopodobne. Nawet w najbardziej ekologicznych kremach stosuje się środki chemiczne, które zwiążą całą konsystencję.


 


Najlepszą rekomendacją dla kosmetyku jest certyfikat. Na świecie jest ich kilkanaście, a sam proces certyfikacji jest bardzo wymagający i długi. Do najbardziej znanych należą: Ecocert, Cosmebio, BDIH, IHTK, Soil Assiciation. Co ciekawe, certyfikaty powinny mieć również składniki tworzące dany kosmetyk. Duże znaczenie w rozpoznaniu kosmetyku ekologicznego ma również opakowanie. Powinno być proste i zajmować jak najmniej powierzchni. Krem zapakowany w folię, karton i jeszcze jedną folię na pewno nie będzie eko. Drewno, tektura, szkło to opakowania naturalne.


 


Warto zajrzeć również na skład. Co prawda, wiele z nich nic nam nie powie, ale przyjmując odpowiednią strategię rozpoznamy składniki sztuczne. Wystrzegajmy się więc długich, dziwnie brzmiących nazw związków, nienaturalnych nazw (np. koenzym) i liczb poprzedzonych słynnym E. Olejki zapachowe, barwniki czy wzmacniacze na pewno nie dodadzą naturalności. Ostatnim wyznacznikiem powinna być data ważności. Produkty eko nie zawierają konserwantów, zapewniających kilkuletnią przydatność. Data zazwyczaj jest krótka, bo naturalne podlega naturalnym procesom fermentacji.
Felix

powrót do listy